Otyłość rozkłada się mniej więcej równomiernie wśród kobiet i mężczyzn, są natomiast różnice na poziomie predyspozycji: kobiety częściej podjadają np. przy gotowaniu czy przyrządzaniu posiłków, mężczyźni mają z kolei większą skłonność do spożywania produktów gotowych i wysoko przetworzonych. Problemy z wagą wynikają przede wszystkim z nieregularnych i niezbilansowanych posiłków oraz z braku aktywności fizycznej, a sięgając głębiej - z chęci szybkiego zaspokojenia potrzeb: każda przekąska, nawet zdrowy pełnoziarnisty baton czy słodzona kawa - to źródła kalorii. Żyjemy w biegu i często nie rejestrujemy tego, co jemy, a warto pamiętać, że nadwaga i otyłość nie biorą się wyłącznie ze zjadania złych produktów, ale i z nadmiaru zdrowego pożywienia, którego potem nie spalamy.
W 80% nadmierna tkanka tłuszczowa gromadzi się przede wszystkim w okolicach brzucha, co jest o tyle niebezpieczne, że może doprowadzić do otłuszczenia narządów wewnętrznych.
...a czy nie jest tak, że niektórzy mają skłonności genetyczne i cokolwiek zrobią i tak będą mieli nadwagę ?
Wolelibyśmy mieć usprawiedliwienie, ale nauka dowodzi, że nie ma pojedynczego genu odpowiadającego za otyłość, więc nie można mówić o przekazywaniu otyłości w linii prostej. Warto przywołać badania metodą rezonansu magnetycznego, którym poddano braci bliźniaków. Okazało się, że choć mają takie samo BMI, to jest u nich inny rozkład tkanki mięśniowej i tkanki tłuszczowej plus jeden z nich cierpi na otyłość brzuszną, ma cukrzycę i nadciśnienie tętnicze.
...a przecież maja taki sam kod genetyczny!
Różni ich jedynie sposób odżywiania i inny styl życia. Jeżeli mówimy o jakimś przekazie międzypokoleniowym, to raczej mamy na myśli nawyki, czyli na przykład przekarmianie albo nieodpowiednie odżywianie w dzieciństwie, co ma większe przełożenie na zachowania i prawidłową masę ciała niż kod genetyczny.
Otyłość generalnie powoduje różne niekorzystne następstwa zdrowotne, takie jak zawał serca, udar mózgu, miażdżyca, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca czy choroby stawowe oraz zaburzenia potencji.
Czas na fitness!
Wiosna to pora roku, w której nie tylko przyroda budzi się do życia, ale też Ci którzy zimę przespali, zaniedbując aktywność fizyczną. Warto jednak jak najwcześniej porzucić ciepły koc i słodycze na rzecz treningów i zdrowych przekąsek. Organizm potrzebuje trochę czasu, by przystosować się do nowego, aktywnego trybu życia.
Warto wyjść z czterech ścian i dotlenić organizm!
Oto TOP 5 aktywności na powietrzu.
- Jazda na rowerze - rowerowe wycieczki poprawiają kondycję i wzmacniają odporność na sytuacje stresowe. W dodatku dają możliwość obcowania z naturą, wyciszenia się i prawdziwego relaksu.
- Jazda na rolkach - wielka frajda i solidna porcja wysiłku. W trakcie jazdy na rolkach pracują wszystkie duże grupy mięśniowe, a stawy kończyn dolnych są poddane mniejszym obciążeniom niż podczas biegu.
- Bieganie - relaksacyjne bieganie dostarcza organizmowi wielu korzyści. Ma pozytywny wpływ na wzmocnienie serca i układu krążenia. Ruch na świeżym powietrzu bez względu na pogodę uodparnia organizm i hartuje. I te kalorie! W ciągu godziny może to być nawet 600 kcal.
- Nordic Walking - maszerowanie z kijami pozytywnie wpływa na całe ciało: wzmacnia siłę, wytrzymałość ramion, spala się też więcej kalorii niż przy zwykłym chodzeniu. Kije dodatkowo zapewniają stabilność przy chodzeniu, dzięki czemu nie obciążamy stawów.
- Wiosłowanie - przygoda, świetna zabawa i aktywny wypoczynek. Nawet zagorzałego mieszczucha zachwycą malownicze trasy i możliwość obcowania z przyrodą. A wysiłek związany z wiosłowaniem to praca mięśni ramion, grzbietu i brzucha oraz pozytywny wpływ na równowagę i koordynację ruchową.
BEZ DIETY NIE MA EFEKTÓW!
Osoby które często popełniają błędy dietetyczne, nie zwracają uwagi na wartość swoich posiłków i lubią niezdrowe przekąski nawet mimo regularnych ćwiczeń mogą czuć się znużone, z trudem też uzyskują i utrzymują prawidłową masę ciała. Najwygodniej sięgnąć wówczas po suplementy diety, ale warto pamiętać, że składniki pochodzące z naturalnych źródeł trudno zastąpić. Do przygotowania zbilansowanych posiłków można wykorzystać dostępne wczesną wiosną produkty, które uzupełniają braki witamin i minerałów (np. awokado, banan, mango, granat, grejpfrut, papryka, burak, ogórki kiszone i kapusta). Przy codziennym wzroście aktywności doskonale sprawdzą się produkty o niskim indeksie glikemicznym (<55), np. zielone warzywa liściaste, soczewica, razowe pieczywo, kasza gryczana, pęczak, płatki owsiane, orzechy i migdały, jogurt naturalny.
4-6 małych posiłków na bazie tych produktów to dobry sposób, by uniknąć napadów głodu, skoków poziomu cukru we krwi i aby podkręcić metabolizm. Po treningu zaleca się posiłek złożony z węglowodanów i białka.
Na talerzu może znaleźć się wówczas ryż, makaron, pieczywo, chudy nabiał.